Jak to się zaczęło
Wszystko zaczęło się od jednej rozmowy. Znajomy opowiadał, że stracił prawo do zasiłku, bo nie złożył odwołania na czas. Nie wiedział, że ma prawo się odwołać. Nikt mu tego nie powiedział.
To był moment, w którym zdaliśmy sobie sprawę, jak wiele osób odpada z systemu nie dlatego, że nie mają prawa do pomocy, ale dlatego, że nie wiedzą, jak przez ten system przejść.
Postanowiliśmy to zmienić. Założyliśmy zephyra-pulse, żeby budować most między ludźmi a instytucjami. I od tamtej pory pomagamy ludziom codziennie.